Dlaczego pisałem o prawie refleksyjnym w książce „Technocracy Rising” (2015)
Najbardziej niezrozumianym aspektem technokracji jest prawo refleksyjne. W ciągu ostatnich 11 lat prosiłem wielu prawników (nawet konstytucjonalistów) o wyjaśnienie tego zagadnienia, ale nikt nie potrafił mi odpowiedzieć. Społeczność prawnicza nie ma o tym pojęcia. Być może Ty, jako laik, rozumiesz, dlaczego przegraliśmy niemal każdą batalię prawną w ciągu ostatnich 30 lat. Czas powtórzyć moją argumentację: prawo refleksyjne nie jest prawem materialnym, orzecznictwem ani prawem administracyjnym.
