Zdejmij maskę: Globalistyczni technokraci ujawniają plan zabicia wolności słowa

Dostanie się Trójca Audio Gracz gotowy...
Udostępnij tę historię!
Najpierw globalistyczni technokraci wprowadzili „bezpieczne i skuteczne” szczepionki mRNA przeciwko Covidowi i innym chorobom: dzięki odrobinie wolności słowa nie udało im się przejąć całkowitej kontroli. Teraz jest jasne, że wolność słowa jest na celowniku. W styczniu 2024 roku dobitnie stwierdziłem, że wolność słowa umrze do końca roku. Jej rychły upadek jest na dobrej drodze.

Dlaczego wolność słowa? Bo to była jedyna rzecz, która udaremniła planowane przejęcie władzy przez Technocratów w 2020 roku. Nie docenili potęgi wolności słowa i nie popełnią tego samego błędu dwa razy. Dlatego na każdym spotkaniu globalistów słyszy się nieustanną tyradę o zwalczaniu „dezinformacji”, „dezinformacji” i „błędnych informacji”.

Po pierwsze, jest nieustanna gadanina. Po drugie, jest przygotowanie (algorytmy sztucznej inteligencji są ustawiane i testowane). Po trzecie, jest celowanie (algorytmy są naładowane). Następnie następuje oddanie strzału (algorytmy zostają uwolnione).

Moi przyjaciele, jeśli tym megalomańskim tyranom uda się zniszczyć wolność słowa, technokracja zwycięży na dobre. Jeśli historia jest jakimkolwiek przewodnikiem, to właśnie wtedy rozpocznie się zabijanie. ⁃ Patrick Wood, redaktor TN.

Pamiętacie, kiedy globaliści ostatni raz zdjęli maski? Nie tak dawno temu, ale niektórzy mogli już zapomnieć, jak świat zachodni niemal utracił wszelką wolność jednostki pod pretekstem przesadnie rozdmuchanego kryzysu zdrowotnego. Kiedy globaliści szczerze mówią o tym, czego naprawdę chcą, zazwyczaj zbiega się to z zaplanowaną katastrofą.

W ciągu dwóch lat od fiaska narracji o pandemii COVID-19 argumentowałem, że organizacje globalistyczne próbują się przegrupować w ramach nowego planu. Dowody wskazują, że ci ludzie doświadczyli szokującego objawienia po próbie wprowadzenia nieustannej tyranii medycznej. Zrozumieli, że nie mają tak dużej kontroli nad przepływem informacji i dyskursem publicznym, jak pierwotnie zakładali.

Nawet przy pełnej cenzurze wykorzystującej algorytmy do wyciszania sprzecznych danych, nawet przy pełnej sile współpracy rządu z mediami społecznościowymi w celu uciszenia sprzeciwu, nawet przy groźbie wygnania ekonomicznego dla każdego, kto odmawia przyjęcia serii szczepień mRNA, i tak ponieśli porażkę. Prawda o minimalnym współczynniku śmiertelności zakażeń COVID-19 (IFR) wciąż się rozprzestrzeniała, wraz z danymi dowodzącymi bezużyteczności nakazów i lockdownów. Nic nie mogli z tym zrobić.

Ich złotym biletem do całkowitej kontroli było forsowanie koncepcji paszportu szczepionkowego; alternatywne media zmiażdżyły ten program niczym zaraźliwy karaluch. Gdyby paszport odniósł sukces, nie rozmawialibyśmy teraz o tym. Wszyscy baliby się unieważnienia paszportu. Wszyscy baliby się utraty dostępu do gospodarki za powiedzenie czegoś niewłaściwego. Wszyscy baliby się przymusowego pobytu w obozach dla ofiar COVID-19 (co rzeczywiście było realnym celem ). Albo bylibyśmy w samym środku krwawej wojny domowej.

Wydarzenia 2020 roku miały zapoczątkować ostateczny zamach stanu przeciwko ludzkości. Globaliści wielokrotnie przyznawali się do swoich planów. Klaus Schwab i Światowe Forum Ekonomiczne z dumą ogłosili COVID katalizatorem „Wielkiego Resetu” i „Czwartej Rewolucji Przemysłowej”. Twierdzili, że lockdowny to dopiero początek i że radykalne ograniczenia naszych wolności obejmą również zmiany klimatu.

Myśleli, że wygrali bez jednego strzału, ale to nie takie proste. Znacznie więcej ludzi jest świadomych swoich motywów, niż im się wydawało, a ponad 50 milionów z nich, przynajmniej w Ameryce, jest uzbrojonych. Lockdowny już się skończyły, prawie nikt nie przyjął dawek przypominających szczepionki, znacznie mniej osób się zaszczepiło, niż twierdzi CDC, a paszporty szczepionkowe zostały odrzucone. To zwycięstwo było możliwe dzięki wysiłkom alternatywnych platform medialnych, które ominęły cenzurę wielkich firm technologicznych. To takie proste.

Dlatego kolejne wydarzenie prawdopodobnie będzie miało o wiele gorszą skalę i konsekwencje, a globaliści już próbują naprawić swój poprzedni błąd niedoceniania dziennikarstwa obywatelskiego. Będą próbowali nas uciszyć, jeśli tylko będą mogli, i otwarcie przyznają się do tego na ostatnich konferencjach i w głównych artykułach. Maska znów opada, co moim zdaniem sugeruje, że wydarzy się coś bardzo złego.

Jak zauważyłem w 2023 roku w moim artykule „Od COVID-19 do zmian klimatycznych: narzędzia globalnego autorytaryzmu” , globaliści zdają się przenosić swoje bardziej tyrańskie działania z pandemii na dyskurs klimatyczny. Jeśli naprawdę chcesz wiedzieć, co robią w dzisiejszych czasach, musisz oglądać konferencje klimatyczne.

Pod koniec września odbyło się wiele szczytów klimatycznych, w tym jeden zorganizowany przez Światowe Forum Ekonomiczne (WEF) w Nowym Jorku, zwany „ Sustainable Development Impact Meeting” . WEF zorganizowało go wspólnie ze Zgromadzeniem Ogólnym ONZ. Nic dziwnego, że dyskusje często odbiegały od kwestii klimatu, skupiając się na „zagrożeniach dla demokracji” oraz gorzkich narzekaniach na „rozprzestrzenianie się dezinformacji”.

John Kerry, były kandydat Demokratów na prezydenta, były szef ds. klimatu za kadencji Joe Bidena i wieloletni uczestnik Światowego Forum Ekonomicznego, wypowiedział tę cichą część na głos podczas szczytu. Argumentował, że Pierwsza Poprawka stanowi „przeszkodę” dla prawidłowego rządzenia i uniemożliwia elitom kontrolowanie konsensusu społecznego.

Jego stwierdzenia są dość bezczelne.

Po pierwsze, konsensus jest wysoce przereklamowany i często toksyczny. Podstawą nauki jest to, że zawsze jest przedmiotem dyskusji, zgodnie z dowodami. Kiedy już wymusisz „konsensus”, porzucasz wszelką należytą staranność w ramach metody naukowej.

Stało się to oczywiste podczas pandemii COVID-19, kiedy „konsensus” okazał się całkowicie sfabrykowany, a większość twierdzeń rządów i marionetkowych „ekspertów medycznych” okazała się fałszywa. Pamiętajcie, że to ci sami ludzie próbowali zakazać WAM chodzenia do parków i waterboardingu na plaży w imię „spłaszczenia krzywej”.

Jak bardzo trzeba być upośledzonym, żeby wierzyć, że aktywność na świeżym powietrzu prowadzi do transmisji wirusa? To nie nauka, to histeria lansowana przez ludzi podających się za przedstawicieli nauki. To samo dotyczy obowiązku noszenia maseczek, dystansu społecznego, lockdownów itd. Żadne z wprowadzonych przez nich środków nie było uzasadnione.

Jeśli mówimy o koncepcji antropogenicznej zmiany klimatu, twierdzenie o powszechnym konsensusie w nauce jest kłamstwem. Dane sugerują, że po prostu nie ma czegoś takiego jak antropogeniczna zmiana klimatu. Nie ma dowodów na związek przyczynowo-skutkowy między emisją dwutlenku węgla a globalnym ociepleniem. Nie ma dowodów na to, że globalne ocieplenie powoduje ekstremalne zjawiska pogodowe. Nie ma dowodów na to, że nasz obecny cykl ocieplenia jest znaczący lub wyjątkowy w porównaniu z jakimkolwiek innym cyklem ocieplenia w historii.

W rzeczywistości niedawno „Washington Post” przypadkowo potwierdził słuszność poglądów alternatywnych mediów na temat zmian klimatycznych, gdy spróbował sporządzić mapę historii temperatur Ziemi na przestrzeni 450 milionów lat, tylko po to, by odkryć to, o czym ja mówię od dawna – dzisiejsze temperatury są o wiele niższe niż przez większość historii Ziemi.

Ale ważniejszą kwestią jest twierdzenie Johna Kerry'ego, że rządzenie wymaga kontroli informacji publicznej. Podstawowym rozdźwiękiem Kerry'ego jest jego pogląd, że zadaniem elit i rządu jest moderowanie informacji dla dobra ogółu. Nikt im na to nie pozwolił. Rząd nie istnieje po to, by budować konsensus.

Ludzie rządzą, John. Jako polityk jesteś tylko sługą publicznym, niczym więcej. Twoje poglądy na temat wolności słowa nie mają znaczenia.

Niektóre z najbardziej rażących dezinformacji są często ujawniane opinii publicznej przez rząd i jego autoryzowane media w imię „ratowania demokracji”. Kłamią nieustannie. John Kerry jest po prostu wściekły, ponieważ teraz opinia publiczna ma środki, by zdemaskować jego i jego popleczników. Jeśli „demokracja” wymaga cenzury, aby przetrwać, to nie warto jej ratować.

Wreszcie, i hipokrytycznie, Kerry sugeruje, że demokracja jest „zbyt powolna” we wdrażaniu zmian w społeczeństwie, które uważa za niezbędne do osiągnięcia konsensusu i „jedności”. Jeśli Pierwsza Poprawka jest „czarną dziurą” na drodze do skuteczniejszej kontroli informacji i zarządzania, to on i jego szemrani bracia muszą dążyć do jej zniesienia. Innymi słowy, uważa, że ​​tyrania sprawdziłaby się lepiej, ponieważ jest znacznie szybsza niż próby manipulowania społeczeństwem za pomocą propagandy.

Nie mówi tego wprost, ale to właśnie sugeruje.

Pomijając niektóre przemówienia Klausa Schwaba w szczytowym momencie pandemii, wypowiedzi Kerry'ego mogą być najbardziej otwartą deklaracją globalistycznych, autorytarnych zamiarów, jaką kiedykolwiek słyszałem. Zdejmuje maskę i to mnie niepokoi.

Jego argumenty wpisują się w szereg artykułów opublikowanych w ciągu ostatnich kilku miesięcy na platformach medialnych. „The New Yorker” opublikował właśnie artykuł zatytułowany „Czy nadszedł czas, by spalić konstytucję?”. „New York Times” opublikował rozprawę zatytułowaną „Konstytucja jest święta. Czy jest również niebezpieczna?”. Napisał również artykuł, w którym podkreślono potencjalne korzyści z despotycznych rządów w krajach takich jak Brazylia, grożących zablokowaniem dostępu publicznego do Twittera Elona Muska, aby zmusić ten portal do cenzurowania kont obywateli. Ci ludzie podążają ścieżką wojenną, aby przekonać opinię publiczną, że wolność słowa jest zagrożeniem.

Kiedy elity polityczne i ich poplecznicy zaczynają atakować wolność słowa, zazwyczaj przygotowują się na poważny kryzys, który mają nadzieję wykorzystać jako narzędzie do eliminacji wolności publicznych. Wolność słowa jest najważniejszą wolnością, ponieważ pozwala społeczeństwu poprzez debatę rozpoznać prawdę i to, co z nią zrobić.

Globaliści myśleli, że mają kontrolę nad informacjami podczas pandemii COVID-19 i się mylili. Nie popełnią tego samego błędu ponownie. Niezależnie od tego, jaki będzie kolejny kryzys, z pewnością będą dążyć do uciszenia alternatywnych mediów i wszelkich zbuntowanych platform społecznościowych, zanim pójdą naprzód.

Przeczytaj całą historię tutaj…

Popularne posty

O wydawcy

Patrick Wood
Patrick Wood jest wiodącym i krytycznym ekspertem w dziedzinie zrównoważonego rozwoju, zielonej gospodarki, agendy 21, 2030 i historycznej technokracji. Jest autorem Technocracy Rising: The Trojan Horse of Global Transformation (2015) i współautorem Trilaterals Over Washington, Volumes I i II (1978–1980) wraz z nieżyjącym Antonim C. Suttonem.
wyślij
Powiadamiaj o
gość

0 Komentarze
Starsze
Najnowszy Najczęściej zagłosowano