Tokenizacja: wyjaśnienie dla siódmej klasy

Adobe Stock
Udostępnij tę historię!
Posłuchaj tego artykułu:
0:00
0:00

Wyobraź sobie, że jesteś właścicielem domu. Jest twój. Masz akt własności. Możesz w nim mieszkać, malować ściany, wynajmować, sprzedawać komu chcesz lub podarować. Nikt nie może zmienić warunków twojej własności po jej zakupie. Akt własności jest rejestrowany w sądzie okręgowym i żadna firma ani operator platformy nie może go zmienić bez twojej zgody i nakazu sędziego. Na tym polega własność.

A teraz wyobraź sobie, że ktoś ci mówi, że istnieje lepszy sposób. Zamiast trzymać ten akt własności, twój dom zostanie przekształcony w cyfrowy token w sieci komputerowej. Nazywają to „tokenizacją”. Token reprezentuje twój dom – a dokładniej, reprezentuje… frakcja Twojego domu, bo chodzi o to, żeby podzielić nieruchomość na tysiące, a nawet miliony drobnych, cyfrowych elementów, które każdy na świecie może kupić. Możesz posiadać równowartość jednej dziesięciotysięcznej części budynku.

Mówią, że to ekscytujące, bo „demokratyzuje” rynek nieruchomości — teraz każdy może być „właścicielem”.

Ale to kłamstwo. Zmienia definicję w połowie zdania. Posiadanie „tokenu” to nie to samo, co posiadanie domu.

Rozbijmy to.

Po pierwsze, token nie jest własnością.

Nie możesz mieszkać w swoim tokenie. Nie możesz go ulepszyć, ogrodzić ani przekazać kluczy swoim dzieciom. Posiadasz cyfrowy wpis w cudzym systemie komputerowym, który mówi, że masz prawo do części domu. Jeśli dom spłonie, zostanie wywłaszczony lub przejęty przez rząd, Twój token nie ochroni Cię tak, jak akt własności i polisa ubezpieczeniowa. Token jest tak dobry, jak platforma, na której się znajduje, i zasady, które ta platforma egzekwowała.

„Zaufajcie nam” – powiedzieli – „to jak posiadanie własności”.

Po drugie, nie ma pewnego rynku, na którym można odsprzedać token.

Posiadając dom, możesz go dziś sprzedać. Istnieją agenci nieruchomości, serwisy oferujące ogłoszenia i system prawny, który egzekwuje transfer. Posiadając akcje, możesz je sprzedać na giełdzie, gdzie każdego dnia spotykają się miliony kupujących i sprzedających. Jednak aktywa tokenizowane nie mają takiego rynku.

Nie ma Nowojorskiej Giełdy Papierów Wartościowych na ułamki budynków mieszkalnych w Dubaju ani gruntów rolnych w Nebrasce. Jeśli chcesz sprzedać swój token, musisz znaleźć nabywcę na dowolnej platformie, która go wyemitowała – a jeśli ta platforma jest mała, niepłynna lub zamknięta, Twój token może być nic nie wart, nie dlatego, że budynek stracił na wartości, ale dlatego, że nie ma nikogo, kto kupiłby Twój ułamek. Masz bilet do teatru, który jutro może nie istnieć.

„Zaufaj nam” – powiedzieli. „Będziemy przy tobie, kiedy zdecydujesz się sprzedać”.

Po trzecie, osoby zarządzające platformą mogą zmienić zasady po tym, jak dokonasz zakupu.

Akt notarialny zarejestrowany w sądzie nie może zostać zmieniony przez firmę maklerską. Jednak token cyfrowy działa na podstawie „inteligentnego kontraktu”, który jest po prostu zestawem instrukcji komputerowych napisanych przez operatora platformy. Operator może aktualizować kontrakt. Może zmienić strukturę opłat, zmodyfikować formułę podziału przychodów, narzucić nowe warunki transferów, zamrozić token w przypadku niepowodzenia kontroli zgodności lub całkowicie wycofać aktywa z obrotu. W takim przypadku Twoja „własność” zmienia się bez Twojej zgody – ponieważ nigdy nie byłeś właścicielem aktywów. Posiadałeś pozwolenie udzielone przez platformę, podlegające zasadom, których nie stworzyłeś i których nie możesz negocjować.

„Zaufaj nam” – mówili. „Nie zmienimy zasad własności”.

Na tym właśnie polega różnica między posiadaniem domu a posiadaniem tokenów. Prawa własności są chronione prawem, egzekwowalne na drodze sądowej i nie mogą być jednostronnie zmieniane przez osoby trzecie. Dostęp do platformy jest przyznawany przez operatora, regulowany warunkami świadczenia usług i może być odwołany w dowolnym momencie z dowolnego powodu określonego przez operatora.

Końcowy cel tokenizacji:

  • Budynek sądu okręgowego zostaje zastąpiony farmą serwerów.
  • Akt zostaje zastąpiony inteligentną umową.
  • Właściciela zastępuje „użytkownik”.

A „użytkownik” pozostaje na swoim stanowisku tak długo, jak długo pozwala mu na to operator platformy.

Wielowiekowy system własności został przekształcony w taki sposób, że prawdziwa własność — trwała, bezwarunkowa i przenoszalna według woli — już nie istnieje.

„Zaufaj nam” – powiedzieli. „Będziesz szczęśliwy”.

W historii istnieli oszuści. Obiecują jedno, a potem dają drugie. Tokenizacja to współczesna wersja gry w przynętę i podstęp. Weźmy przykład ze słynnego wiersza Mary Howitt, napisanego jako przestroga dla dzieci w 1828 roku.

Pająk i mucha

Mary Howitt (1828)

„Czy wejdziesz do mojego salonu?” powiedział pająk do muchy;
„To najpiękniejszy salonik, jaki kiedykolwiek widziałeś.
Do mojego salonu prowadzą kręte schody,
I będę miał wiele ciekawych rzeczy do pokazania, kiedy tam będziesz.”
„O nie, nie” – powiedziała mała mucha – „pytać mnie na próżno,
Bo kto wchodzi po kręconych schodach, nigdy już nie może zejść.

„Jestem pewien, kochanie, że musisz być zmęczony lataniem tak wysoko.
„No więc, odpoczniesz na moim łóżeczku?” powiedział pająk do muchy.
„Wokoło są zaciągnięte ładne zasłony; prześcieradła są cienkie i cienkie,
A jeśli zechcesz chwilę odpocząć, to cię przytulę i utulę!”
„O nie, nie” – powiedziała mała mucha – „często słyszałam, jak mówi:
Nigdy, przenigdy się nie obudzą ci, którzy śpią na twoim łóżku!”

Rzekł przebiegły pająk do muchy: „Drogi przyjacielu, co mogę zrobić?”
Aby udowodnić ciepłe uczucie, jakie zawsze do ciebie czułem?
Mam w spiżarni spory zapas wszystkiego, co dobre;
Jestem pewien, że jesteś mile widziany – czy mógłbyś wziąć kawałek?
„O nie, nie” – rzekła mała mucha. „Szanowny panie, to niemożliwe.
Słyszałem, co jest w twojej spiżarni, ale nie chcę widzieć!

„Słodkie stworzenie!” powiedział pająk, „jesteś dowcipny i mądry;
Jak piękne są twoje delikatne skrzydła! Jak błyszczące są twoje oczy!
Na półce w salonie mam małe lusterko;
Jeśli wejdziesz tu na chwilę, kochanie, zobaczysz samą siebie.
„Dziękuję panu, szlachetny panie” – powiedziała – „za to, co pan łaskawie powiedział,
A teraz życzę ci dobrego dnia i odwiedzę cię innego dnia.

Pająk obrócił go i wszedł do swojej nory,
Bo dobrze wiedział, że ta głupia mucha wkrótce powróci:
Więc skrycie utkał w małym kącie subtelną sieć,
I zastawił stół, gotowy do spożycia posiłku;
Potem wyszedł znów do swych drzwi i wesoło zaśpiewał:
„Chodź tu, tu, śliczna mucho, z perłowymi i srebrnymi skrzydłami;
Twoje szaty są zielone i purpurowe, a na głowie masz czuby.
Twoje oczy są jasne jak diament, a moje są matowe jak ołów!”

Ach, ach! Jak szybko ta głupia mała mucha,
Słysząc jego chytre, pochlebne słowa, powoli przemknął obok;
Z brzęczącymi skrzydłami zawisła wysoko, a potem była coraz bliżej i bliżej,
Myśląc tylko o jej błyszczących oczach i odcieniach zieleni i fioletu,
Myśląc tylko o jej czubatej głowie. Biedna, głupia istota! W końcu
Sprytny pająk wyskoczył i mocno ją chwycił;
Wciągnął ją po krętych schodach do ponurej jaskini –
W jego małym saloniku – ale ona już nigdy nie wyszła!

A teraz, drogie dzieci, którym ta historia może się spodobać,
Na puste, głupie pochlebne słowa proszę cię, nie zwracaj nigdy uwagi;
Złemu doradcy zamknij serce, ucho i oko,
Wyciągnij lekcję z opowieści o pająku i muszce.

Popularne posty

O wydawcy

Patrick Wood
Patrick Wood jest wiodącym i krytycznym ekspertem w dziedzinie zrównoważonego rozwoju, zielonej gospodarki, agendy 21, 2030 i historycznej technokracji. Jest autorem Technocracy Rising: The Trojan Horse of Global Transformation (2015) i współautorem Trilaterals Over Washington, Volumes I i II (1978–1980) wraz z nieżyjącym Antonim C. Suttonem.
wyślij
Powiadamiaj o
gość

30 Komentarze
Starsze
Najnowszy Najczęściej zagłosowano
Christopher Coxe

Dziękuję, próbowałem ogarnąć całą tę tokenizację, a Twoje artykuły naprawdę mi pomagają. Byłbym wdzięczny, gdybyś przedstawił przykład, jak ktoś z nas, posiadacz domu, przeszedłby przez proces transformacji. Myślę, że rozumiem to tak, jakbym posiadał udziały w spółce, a potem oczekiwał, że będę posiadał wszystkie udziały w swoich aktywach. Na podstawie tego przykładu może pokażesz nam, jak można je przejąć. Czy nie musielibyśmy gdzieś stworzyć inteligentnego kontraktu i z nim…... Czytaj więcej "

Elle

A co ważniejsze, jak możemy tego UNIKNĄĆ??? Czy jest jakieś wyjście, brak zgody, odmowa?

Ganeś

Być może presja rynku, czyli zbyt małe zainteresowanie posiadaniem tokenów?

Nancy

może zachwyt 🙂

DeeDee

Patrzmy w górę, bo nasz Pan jest coraz bliżej.
Maranatha!

Miriam Bauers

Zatem obecnie cena domu może wahać się na rynku, rosnąc lub spadając. A co z domem „tokenizowanym”? Czy jego wartość będzie rosła i spadała, tj. będzie warta więcej/mniej tokenów?

Mark

Dzięki za to… nikt po przeczytaniu tego artykułu nie uwierzyłby w tokenizację.
Ale wiemy, że przedstawią to w taki sposób, że wielu się na to nabierze!

HJ Sierpień

Jeśli dobrze rozumiem, to już weszło w życie.
Dziękuję Ci, Patricku, za cały Twój wysiłek włożony w rozpoznanie czegoś tak subtelnego i podstępnego, że wciąż trudno nam to pojąć.

STEPHEN

Brzmi bardzo podobnie do oszustwa związanego z „punktami” za wakacje w timeshare – i być może stąd wziął się pomysł. Paradoksalnie, pierwotne wersje własności wakacyjnych apartamentów w timeshare były bardzo bezpieczne dla nabywcy. Prawdziwy ośrodek wypoczynkowy przekazywał akt własności i tytuł własności apartamentu niezależnemu powiernikowi (prawnikowi) – zazwyczaj na ustalony okres od 25 do 99 lat. Z kolei indywidualny nabywca otrzymywał wówczas prawo własności do swojego fragmentu tygodni. Później, gdy mnóstwo całkowicie nieuzasadnionych przepisów dotyczących ochrony konsumentów sprawiło, że prowadzenie takiego ośrodka stało się całkowicie nieopłacalne, niektórzy operatorzy przeszli z tradycyjnego timeshare'u na... Czytaj więcej "

DeeDee

Zapytaj ludzi, jak trudno jest w rzeczywistości zerwać umowę time-share.

Bert Schwitters

Ten uczeń siódmej klasy chciałby wiedzieć, czy tokenizacja nieruchomości wymaga powiadomienia w lokalnym rejestrze, aby osoby trzecie zostały poinformowane o fakcie tokenizacji nieruchomości. I czy właściciel nieruchomości, który ją tokenizował, staje się „właścicielem” (ma dostęp do) wszystkich tokenów, które „reprezentują” nieruchomość?

DeeDee

Krótko mówiąc, technokratyczny socjalizm głosi: „Niczego nie napiszesz i będziesz szczęśliwy”, niezależnie od tego, czy ci się to podoba, czy nie. Będziesz dobrowolnie milczał i posłuszny, albo będziesz zmuszony do milczenia i posłuszeństwa.

Trackback

[…] 9.5.26 Wiadomości o technokracji: Tokenisierung: Eine Erklärung für Siebtklässler – „Stellen Sie sich vor, Sie besitzen ein Haus. Es gehört Ihnen. Sie haben die Eigentumsurkunde. Sie k…” […]

plebs

Trochę spóźniłem się na imprezę. Podatek od nieruchomości oznacza, że ​​nigdy nie jestem właścicielem domu, tylko wynajmuję go od rządu. Można go w każdej chwili przejąć na mocy przepisów, wywłaszczenia lub na wiele innych sposobów. Brak posiadania nieruchomości oznacza również, że nigdy nie mogę posiadać niczego innego, ponieważ nie mam gdzie niczego trzymać. Jedyne, co się liczy, jedyne, co się liczy, to siła – brutalna, brutalna siła. Ludzie, którzy mają władzę, mogą odbierać rzeczy innym. Tak było zawsze. Im szybciej to zrozumiemy, tym... Czytaj więcej "

DeeDee

Właśnie zdefiniowałeś „rzeczywistość” technokratycznego socjalizmu pod rządami technokratycznych, globalnych elit autorytarnych.

Timothy Straus

Patrick, proces, w przedstawionej formie, jest nadal dobrowolny… aby to zadziałało na szeroką skalę Technate, udział musi być przymuszony. Czy element „przymusu”, mający na celu wymuszenie szerokiego, jeśli nie całkowitego, posłuszeństwa, wynika z zamknięcia obecnych dróg dostępu do niezdigitalizowanych pieniędzy? Czyli jeśli ktoś nie tokenizuje swojego domu, dostęp do wszystkiego innego będzie ograniczony? W przeciwieństwie do Gazy, moim zdaniem, istnieją tylko dwa sposoby na szerokie posłuszeństwo: siłą lub poprzez stworzenie środowiska, w którym wszyscy będą domagać się tego jako rozwiązania. Dialetyczny proces rozwiązywania problemów,... Czytaj więcej "

Chris Banick

DTCC wprowadza to dla wszystkich akcji, obligacji i ETF-ów od października 2026 r. Zastanawiam się, czy posiadanie papierowych certyfikatów na moje nazwisko zwalnia mnie z tego obowiązku, ponieważ będę miał prawo własności do nich, mając je w ręku. Mam nadzieję, że nie mogą mi tego odebrać, ponieważ teraz są one prawnie na moje nazwisko, a nie tylko jako rzeczywisty właściciel.

DeeDee

„Zaufaj nam” – mówili. „Nie zmienimy zasad własności”. Zaufanie czemuś, co mówią te technokratyczne, globalne, autorytarne elity, byłoby głupotą, skrajną głupotą. Naszym celem musi być znalezienie sposobów uniknięcia narzucania tokenów lub przynajmniej znalezienie obejścia prawnego.

DeeDee

Musimy zrozumieć system, który „oni” zamierzają wprowadzić, aby rządzić społeczeństwem. „Widok z perspektywy 30 000 stóp” na nasze przyszłe rządy; Po pierwsze, robocza definicja socjalizmu technokratycznego. Socjalizm technokratyczny odnosi się do systemu gospodarczego, który łączy zasady socjalistyczne z zarządzaniem technokratycznym, kładąc nacisk na publiczną własność produkcji i podejmowanie decyzji w oparciu o wiedzę naukową i techniczną. To podejście ma na celu poprawę efektywności i wydajności w zarządzaniu zasobami i procesami produkcyjnymi. Wadą tej formy rządzenia jest to, że może ona prowadzić i będzie prowadzić do koncentracji władzy wśród ekspertów, potencjalnie podważając demokratyczną odpowiedzialność i uczestnictwo obywateli. Krytycy argumentują,... Czytaj więcej "

DeeDee

Nazywam to socjalizmem, mając na myśli społeczeństwo socjotechniczne, ponieważ technokracja jest apolityczna, ale rozumiem, co masz na myśli.

Anne

Brzmi jak kolejna sztuczka. Cyfrowe „tokeny” nigdy nie zastąpią aktywów fizycznych. Nie widzę, żeby klasa rządząca, w tym technokraci, zamieniła swoje aktywa fizyczne na tokeny cyfrowe. Nie zrobią tego! Każdy, kto ma sprawny mózg, wie, że niematerialne tokeny cyfrowe są nieporównywalne z aktywami materialnymi.

John

To miłe, ale czy ktoś mógłby mi pokazać, jak wygląda proces tokenizacji mojego domu/nieruchomości? Co nas do tego prowadzi? Częściowa własność mieszkań? Współwłasność? Itp.

Teksas

Uważaj, Patrick, twoja ignorancja jest widoczna! Mylisz posiadanie domu z posiadaniem nieruchomości, dwie BARDZO różne i prawnie zdefiniowane rzeczy. Czy w świecie tokenizacji są oszuści? Oczywiście, oszuści są w każdym świecie, zwłaszcza w tych, gdzie można zarobić. To, co opisałeś jako tokenizację, jest odpowiednikiem spółki z ograniczoną odpowiedzialnością (LLP), gdzie wiele osób INWESTUJE w nieruchomości, a nie w posiadanie domu. Jest to powszechna praktyka inwestycyjna odkąd istnieje prawo własności nieruchomości. Używanie tak ogólnikowego określenia do demonizowania branży jest niesprawiedliwe, bezużyteczne i pokazuje, jak mało…... Czytaj więcej "

HJ Sierpień

Czy ludzie, którzy za to odpowiadają nie są na to tak samo podatni jak wszyscy inni?
Czy są kraje, których to nie dotknie?

Joe

Co to właściwie oznacza? Nie podano podstawowych faktów, takich jak to, w jaki sposób (w jaki sposób i na podstawie jakich konkretnych kroków i procedur prawnych) nieruchomość lub majątek osobisty, który jest w posiadaniu danej osoby, staje się tokenem(ami). Cytat z artykułu: „Zamiast zatrzymać akt własności, Twój dom zostanie przekształcony w cyfrowy token w sieci komputerowej. Nazywają to „tokenizacją”. Opisuje się „co”. „Jak” pozostawia się naszej wyobraźni. Trudno uwierzyć, że ta „tokenizacja” mogłaby zostać przeprowadzona bez zgody właściciela. Wydaje się również, że fundamentalnie narusza ona podstawowe prawa i koncepcje prawne dotyczące nieruchomości.... Czytaj więcej "

Król S

Nigdy nie wiadomo, jaka przyszła „katastrofa” zostanie wykorzystana do stworzenia „rozwiązania”.